- Serio? Myślisz że będzie jeszcze otwarty?- zaśmiałam się, na co on przytaknął głową.
Uśmiechnęłam się i poszliśmy do Mc' Donalda. Ja zamówiłam sobie duże frytki z colą, a chłopak hamburgera również z colą. Siedzieliśmy tam niecałe pół godziny. Potem powoli ruszyliśmy w stronę domów. Pierwszym po drodze był mój.
- Dzięki za wspaniały wieczór- uśmiechnęłam się przytulając go- Widzimy się jutro w stadninie- dodałam idąc w stronę drzwi.
Stojąc przed nimi jeszcze raz odwróciłam się w stronę chłopaka i pomachałam mu. Potem otworzyłam drzwi i weszłam do środka.
<Oliwer?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz