Wyszłam na zewnątrz zabierając ze sobą książki i zamknęłam za sobą drzwi.
Szłam właśnie je oddać do biblioteki gdy nagle na kogoś wpadłam. Z czystej uprzejmości przeprosiłam. Podniosłam książkę, która upadła, a drugą podał mi nieznajomy.
-Śliczne psiaki -uśmiechnęłam się lekko spoglądając na dwa golden retrivery.
-Dziękuję - odpowiedział - O czym są?
-To książki kucharskie. Ostatnio wzięłam się za gotowanie.
-Interesujące -uśmiechnął się lekko.
-Jestem Rose -podałam dłoń w geście przyjaźni.
Bartek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz