Uśmiechnęłam się widząc akrobacje chłopaków, chociaż w tym też momencie zdałam sobie sprawę jak mało wiem o Maksie i jak wkurzają mnie spojrzenia tych dziewczyn, no do cholery czy tak trudno zrozumieć, że jest on zajęty? I to przeze mnie?
- No ładnie - powiedziałam z uśmiechem
- A dziękuje - wyszczerzył się co mnie lekko rozbawiło - Co robimy po zajęciach? Zjemy coś na mieście? - zapytał z uśmiechem
- Bardzo chętnie - przytaknęłam
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz