poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Od Maksa do Taigi c.d

Uśmiechnąłem się, a gdy była już przy mnie, pocałowałem ją i objąłem w pasie.
- Sam z siebie się raczej tego nie nauczyłeś. - stwierdziła. - Chodziłeś na jakieś zajęcia? - spytała.
- Tańczę bregdens. - wyjaśniłem
- Oooo, nie wspominałeś. - uśmiechnęła się.
- Nie było okazji, żeby gadać o tańcu. Zaraz ci coś pokażę - odwzajemniłem uśmiech, po czym podniosłem rękę.
- Tak? - Podszedłem do niego i poprosiłem, o chwilę wolnego czasu. - Okey, przerwa. - zaklaskał i wyszedł z sali.
Puściłem z głośników skoczną muzykę, po czym wszedłem na środek sali.
- Adaś pamiętasz? - lekko się uśmiechnąłem, wykonując pierwszy manewr.
- Jasne! - zaśmiał się i przyłączył do mnie, zrobił to, co pamiętał, a później przyszła kolej na mnie.
 
 

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz