Zaśmiałam się, jeszcze jak żyje nie słyszałam takiej wymówki, oni serio myślą że ktoś w to uwierzy? Wstałam i wzięłam od niego małą paczuszkę pchając go na łóżko i siadając na nim w rozkroku
- Dobrego masz brata - zaczęłam nachylając się i całując go, delikatnie i sprawnie ściągając z niego bokserki, poczułam jak i jego ręce szybko pozbywają się mojej dolnej części bielizny. Po odpakowaniu zawartości, jednym szybkim ruchem założyłam ją na przyrodzenie chłopaka, które było dość sporych rozmiarów - Pokaż co potrafisz - wyszeptałam całując go.
(Maks? xD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz