Widząc motor w moich oczach zapaliły się małe iskierki. Podeszłam do crossa i przejechałam po nim ręką, dokładnie oglądając
- Skąd masz tak dobry model w tak dobrym stanie? - zapytałam, nie mogłam się oprzeć i usiadłam na nim, patrząc na licznik, no prędkość jaką mógł osiągnąć była zniewalająca, jak na crossa
- Jeździło się kiedyś - uśmiechnął się kładąc ręce na moje ramiona
- Jest świetny - pisnęłam - Sprawny? - zapytałam od razu
- Owszem - kiwnął głową
- A... dasz się przejechać? - zapytałam z szerokim uśmiechem
- No nie wiem - westchnął - A co dostanę w zamian? - zapytał z uśmiechem
- Wszystko co będziesz chciał - pocałowałam go w policzek
( Maks? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz