Spojrzalam na niego dziwnie nie wiedząc o co mu chodzi
- Maks dobrze się czujesz? - zapytałam kucajac przy nim i przykładając rękę do czoła - o jakiej Narnii Ty mówisz
- To już nie pamiętasz? - pociągnął mnie do siebie tak że usiadlam na jego kolanach - Wczoraj tak bardzo chciałaś iść tam iść
- Jesteś nienormalny - pomachalam głową - Nigdzie nie chciałam iść a już szczególnie do Narnii - powiedziałam pewnie
- Chciałaś - zasmial się
- Nie, jestem dużą dziewczynką - pokazalam mu język
(Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz