piątek, 10 kwietnia 2015

Od Taigi Cd. Maksa

Noc nie należała do najprzyjemniejszy, prawie cały czas siedziałam przy telefonie, mając nadzieje, że zaraz napisze "wyjdź", " porozmawiajmy" lub coś w tym stylu jednak nie było po nim ani śladu, cały dzień czekałam na jeden głupi telefon, całe południe spędziłam w hotelu. Nie wytrzymałam i pojechałam do niego, jednak drzwi otworzył mi Alan
- Przykro mi, nie wiem gdzie jest, zostawił karteczkę, że gdzieś jedzie i że mam się nie martwić - powiedział jedynie. Przez całą noc dzwoniłam, jednak cały czas odzywała się poczta głosowa, czyli wychodzi na to, że ma wyłączony telefon. Nagrałam się kilka razy, jednak bez skutku. Na następny dzień odbywało się oficjalne otwarcie hotelu, poszłam do fryzjera, kosmetyczki. Przed 19, byłam już ubrana i czekałam na gości w sali
Przywitałam wszystkich gości i wydałam krótką przemowę. Usiadłam za stolikiem i zamiast zajmować się gośćmi czekałam na sms'a lub telefon.
- Dlaczego taka piękna właścicielka hotelu siedzi sama? - zapytał z uśmiechem Usui, był to syn, kucharza, który miał najlepsze restauracje w mieście, zresztą nie tylko tu
- Czekam na kogoś - odpowiedziałam oschle
- Więc zatańczmy - powiedział z uśmiech- powiedziałam wstając i idąc do gości, żeby z nimi porozmawiać. Godziny mijały, nagle zrobiła się 22, niektórzy zaczęli już wychodzić.
- Dzisiaj nam się nie udało, ale proponuje spotkanie się na kolacji - ponownie usłyszałam głos Usui, który wręczył mi wizytówkę - Możemy porozmawiać nie tylko o interesach - powiedział i wyszedł, nie dając mi nawet nic powiedzieć. O 23 w hotelu zostałam tylko ja i Katnnis
- Jedź do domu, ja zostanę tutaj na noc, jestem zmęczona, a nie chce mi się tłuc taksówkami - westchnęłam biorąc klucze, skinęła jedynie głową, a ja wszystko pozamykałam i położyłam się w jednym pokoju. Wzięłam telefon i zaczęłam pisać " Dziękuje, za pamięć o mnie widzę, że na prawdę mogę na Ciebie liczyć, baw się dobrze tam gdzie jesteś i jak tak łatwo było Ci wyjechać bez słowa, to nie odzywaj się już w ogóle potrafiłeś zapomnieć o mnie na kilka dni, zapomnisz i na dłuższy czas. Cześć" Wysyłając to mała łezka zaczęła płynąć mi po policzku, jednak szybko ją wytarłam. Napisałam jeszcze do Jose, że mnie nie będzie i poszłam spać, nawet się nie przebierając

( Maks? Oto prawdziwy foch kobiety xD )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz