Spojrzałam na grę po czym pokręciłam przecząco głową
- Wole zagrać na konsoli - mruknęłam
- A skąd weźmiesz konsole? - zaśmiał się. Wyjęłam swój telefon i wykonałam jednego sms'a, po chwili w drzwiach stał jakiś pracownik z konsolą, po kilku minutach montowania mieliśmy już pady w ręce
- Są i plusy bycia szefową - zachichotałam pod nosem i włączyłam jakąś grę, też samochody, za dużo gier to my tutaj nie mamy. Maks oparł się o ścianę, a ja bez namysłu usiadłam mu na kolanach
( układ ich rąk, a raczej padów :p )
- Nie będzie Ci przeszkadzać jak będę tak siedzieć? - zapytałam milutkim głosem
( Maks?)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz