wtorek, 7 kwietnia 2015

Od Taigi Cd. Maksa

Odepchnęłam Jose od Maksa, który upadł na podłogę, a po jego czole zaczęła lecieć krew. Spojrzałam ze złością na brata
- Wyjdź póki Cię nie zabiłam - powiedziałam spokojnie
- O co chodzi, przecież nic... - nie zdążył dokończyć bo dostał ode mnie w twarz
- Powiedziałam wyjdź - powtórzyłam, nie wiedział co zrobić, to chyba pierwszy raz kiedy go uderzyłam w twarz, jednak wyszedł. Wyjęłam z szafki apteczkę i zaczęłam obmywać twarz Maksa - Ja przepraszam za niego, nie sądziłam, że jest aż taki

( Maks?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz