Nie mogłam wytrzymać i wybuchnęłam śmiechem, praktycznie leżałam i zwijałam się ze śmiechu
- Czy wy sobie robicie żarty? - zapytała kobieta - Za młody dla mnie jesteś, chociaż przystojny z Ciebie młodzieniec - zamknęła drzwi, a chłopak przyszedł do mnie, słysząc te słowa, mój śmiech był jeszcze głośniejszy
- Nie wiem z czego się śmiejesz - mruknął
- Z Ciebie - wydusiłam z siebie, gdy ponownie weszliśmy do mieszkania, ponownie dałam mu kartkę. Jedyne co zrobił to uniósł lekko kącik ust
- Masz pytanie, czy osoba naprzeciwko Ciebie, jest ładna? - odłożył kartkę, a ja spojrzałam na niego nieco zdziwiona, jednak już po chwili na mojej buzi zagościł uśmiech - jak to powiedziała moja sąsiadka, całkiem przystojny z Ciebie młodzieniec - dałam mu kostki, a po chwili otrzymałam karteczkę, gdy przeczytałam jej treść, nie wiedziałam czy mam się śmiać, czy też może płakać
- Co tam jest? - zapytał w końcu
- Wiesz co, to jednak głupia gra, nie musisz tego robić - powiedziałam odkładając kartkę
- Dalej pokaż - wziął kartkę z napisem " Pocałuj osobą najbliżej Ciebie" której niestety nie zdążyłam wymieszać razem z innymi
( Maks? Huehue xD )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz