Zaczęłam się cicho śmiać, a jak ich ojciec dał im po głowię to już zupełnie mnie rozbawiło
- Nie macie co robić tylko się wyzywać przy dziewczynie - westchnął
- On zaczął! - powiedzieli w tym samym czasie, przez co zaczęliśmy się śmiać
- Teraz widzisz co Cię czeka - ich wujek szepnął do mnie z uśmiechem, to miłe z ich strony, że tak ciepło mnie przyjęli. Chłopaki jeszcze dokuczali sobie pod stołem, ale tak żeby nikt nie widział, trochę jak dzieci, ale co zrobić taka natura mężczyzn
- Przepraszam, że zadam to pytanie - ich ojciec zwrócił się do mnie, a ja nie bardzo wiedziałam o co chodzi - Oglądamy dzisiaj mecz? - i tak szybko zrozumiałam o co chodzi
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz