Park był ogromny, jeszcze nigdy nie widziałam tylu atrakcji w jednym miejscu, sama nie wiedziałam gdzie by iść najpierw. Poczułam się jak mała dziewczynka w sklepie z zabawkami, która może wziąć wszystko a nie wie od czego zacząć.
- Najpierw tam! - pokazałam chyba na największą kolejkę jaka była
- Skoro chcesz - powiedział z lekkim uśmiechem.
Chwyciłam go za rękę i pociągnęłam w tamtym kierunku
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz