Obudził mnie Chris, wskakując na łóżko i liżąc mnie po dłoniach. Niechętnie usiadłam na łóżku, wzięłam szczeniaka na ręce i przytuliłam do siebie. Wstałam i poszłam pod zimny prysznic, który orzeźwiał mnie zawsze o poranku. Umyłam zęby i ubrałam się, po zjedzeniu płatków, wzięłam Cody'ego do parku, poszliśmy tak, gdzie nie było ludzi. Wzięłam w rękę kilka przysmaków i zaczęliśmy trenować sztuczki.
- Siad. - rozkazałam, gdy to uczynił, dostał kawałek kurczaka. - Łapa. - udało się. - Turlaj się. - uśmiechnęłam się. - Grzeczny piesek. - zaczęłam go głaskać za uchem.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz