- Chyba że...- zaczęłam gdy już się od siebie odkleiliśmy.
- Chyba że co?- spojrzał na mnie.
- Chyba że chciałbyś pojechać ze mną. Ale nie, jednak to zły pomysł...- położyłam głowę na jego ramieniu.
- Czemu?- pocałował mnie w czoło.
- Masz studio i w ogóle dużo pracy. Nie chcę żebyś przeze mnie miał potem zaległości- uniosłam wzrok na twarz chłopaka.
<Federico?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz