- Chętnie- uśmiechnęłam się i wyjęłam kanapkę z pudełka.
- No więc, co ty tutaj robisz?- spojrzał na mnie.
- Ja no cóż... Przyjechałam zarezerwować bilet...- westchnęłam biorąc gryz bułki.
- Zarezerwować? Gdzie?- spojrzał na mnie zaskoczony.
- Okazało się, że te zawody są w Kanadzie. Z jednej strony ucieszyłam się, bo będę mogła odwiedzić rodzinę, a z drugiej... Będzie mi smutno bo będę musiała być tam bez ciebie przez tydzień...- mruknęłam przytulając się.
<Federico?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz