- Cooo? - spytałem zrezygnowany. - I jak ja bez ciebie wytrzymam? - spytałem robiąc smutną minkę szczeniaczka.
- Poradzisz sobie, w końcu jesteś już dużym chłopcem. - zaśmiała się, kładąc mi ręce na ramionach.
- Kocham Cię. - szepnąłem i złożyłem na jej ustach pocałunek.
Ashlynn?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz