piątek, 3 kwietnia 2015

Od Ashlynn do Oliwera c.d

- No cóż, chyba nie jesteś zbyt rozmowny...-westchnęłam cicho- W takim razie nie będę ci już przeszkadzać- powiedziałam wstając i podeszłam do swoich koni.
Kiedy zbliżał się wieczór, wyczyściłam swoich podopiecznych i wprowadziłam do boksów. Potem wsiadłam do auta i wróciłam do domu. 

****

Miałam zamiar dzisiaj nieco polonżować Pistasha. Ogier jak zwykle niechętnie ruszył w stronę lonżownika. Zaczęłam powoli, potem przyśpieszałam i znowu zwolniałam. Ogier nieźle się sprawował. Podeszłam do niego i obejmując go wokół szyi przytuliłam się do konia. Pistash położył głowę na moim ramieniu. Kiedy odprowadzałam go na padok, zauważyłam Oliwera. Chciałam już do niego iść i się przywitać, ale przypomniało mi się że nie jest zbyt rozmowny, więc kontynuowałam swoją czynność.

<Oliwer?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz