piątek, 3 kwietnia 2015

Od Ashlynn do Oliwera c.d

Jakby to ująć... Byłam zaskoczona.
- Ymm ookej...- odparłam po dłuższej chwili.
Oporządziłam tylko Pistasha i pojechaliśmy do miasta. W sumie to była dobra okazja żeby je lepiej poznać, bo odkąd tu zamieszkałam to znam tylko drogę do stajni. Zaszliśmy do jakiegoś baru i zamówiliśmy sobie po napoju. Co jakiś czas przyglądałam się chłopakowi. Wydawało mi się to nieco dziwne. Wczoraj był niechętny do rozmowy, a dzisiaj zaprasza mnie na koktajl. 

<Oliwer?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz