piątek, 10 kwietnia 2015

Od Barka do Taigi c.d

- Okey... - powiedziałem starając się zapamiętywać wszystko, co mówiła Taiga. Doszliśmy do parku, usiedliśmy na ławce. - Długo tu jesteś? - spytałem.
- Jakiś czas. - odpowiedziała.
-  Co powiesz na koktajl? Znam fajną knajpkę. - zaproponowałem. - Znaczy... psy znają... - lekko się uśmiechnąłem, głaszcząc moje pupile.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz