- Mam pomysł. - powiedział nagle.
- Jaki? - spytałem.
- Masz jeszcze swojego bmx'a? - zaprzeczyłem. - No to jedziemy do sklepu. - uśmiechnąłem się wyłączając konsolę.
Odwzajemniłem uśmiech po czym wstałem. Pojechaliśmy do sklepu z rowerami, a tam, wybraliśmy dwa bmx'y.
Pojechaliśmy do skate parku.
- Ciekawe czy jeszcze potrafię. - zaśmiałem się, zapinając kask.
- Dasz radę.. - uśmiechnął się.
Po kilku sekundach, ruszyliśmy na skocznię.
Gdy staliśmy na schodach i gadaliśmy, zauważyłem Taigę.
- Zaraz wrócę. - powiedziałem i ruszyłem przed siebie.
Zeskoczyłem ze schodów, robiąc przy tym dodatkową akrobację i podjechałem dziewczyny.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz