piątek, 10 kwietnia 2015

Od Taigi Cd. Maksa

Siedząc tak w pustym domu, postanowiłam się przejść a raczej iść na siłownię poćwiczyć, próbowałam zadzwonić do Maska, ale nie odbierał, szłam zamyślona, kiedy zauważyłam na schodach Alana i Maksa... Na rowerach? Spojrzałam na niego zszokowana, gdy zeskoczył na rowerze ze schodów
- Hej - powiedział z uśmiechem, no cóż teraz albo nigdy, zrobiłam dziubek chcąc go pocałować, jednak szybko zmieniłam plany

- Musimy pogadać - powiedziałam jedynie jak najbardziej poważnie
- Stało się coś? - zapytał od razu
- Nie wiem czy to odpowiednie miejsce na rozmowę - przyznałam spokojnie
- Mów co się stało - powiedział stanowczo, na co jedynie westchnęłam
- Chodź na sale, tam Ci wszystko wyjaśnię - powiedziałam w końcu
- Tylko powiem Alanowi
- Spotkamy się na miejscu - powiedziałam idąc dalej. Właściwie to nie wiedziałam od czego zacząć i jak mu to powiedzieć, bo co jeśli to na prawdę jego matka? Jednak to nie zmienia faktu, że mnie śledziła i wie gdzie mieszkam. Weszłam na sale i od razu się przebrałam. Byłam ciekawa czy jeszcze coś umiem, wzięłam głęboki oddech i ruszyłam


- Nie wiedziałam że ćwiczysz - odezwał się Maks wchodząc
- Stare dzieje - powiedziałam siadając - Posłuchaj ta kobieta, która podaje się za Twoją matkę, śledziła mnie - powiedziałam opowiadając mu całe zajście

( Maks?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz