- Bartek. - odpowiedziałem lekko się uśmiechając. - Chętnie skorzystam z okazji. - dodałem wstając.
Ruszyliśmy przed siebie, dziewczyna co jakiś czas coś mówiła, a ja zdałem się na psy, aby nie zgubić dziewczyny.
- Już jesteśmy? - spytałem, gdy nagle się zatrzymaliśmy.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz