Muszę przyznać, zdziwiłam się propozycją chłopaka lecz się zgodziłam. Oboje wsiedliśmy na ścigacz chłopaka. Mijając pierwszy przystanek, niespodziewanie na jezdnię wskoczył mały kotek.
- Hamuj! - krzyknęłam do chłopaka, po czym wskazałam na małego kotka.
<Oliv?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz