środa, 1 kwietnia 2015

Od Ksawa do Julii (C.D)

Również się uśmiechnąłem. Wszystkie konie były piękne i wyjątkowe, każde miały to coś. Cza płynął szybko, godzina była bliższa szesnastej...
- Która jest? - zapytała dziewczyna.
- 15:30 - powiedziałem lekko podekscytowany.
Jeszcze tylko trzydzieści minut. - mówiłem sobie w myślach. Mam nadzieję, że mężczyzna nie będzie chciał żadnej kasy za tego biedaka. Nic z nim nie robi, jedynie się "kurzy". Potrzeba mu odpowiedniego właściciela.

<Julia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz