Zachwycając się kociakiem przy autostradzie zastanawiałam się w którą stronę mam iść. Zdezorientowana zastanawiałam się gdzie mam iść, nagle nie zauważając małe zwierzątko uciekło z moich rąk, pogoniło za myszą.
Nie miałam innego wyjścia, tylko machać przed maskami samochodów i czekać aż ktoś mnie poprowadzi. Wszyscy mnie zlewali, co za ludzi bez serca.
Zbliżał się wieczór, było coraz zimniej. Zaczęłam się trząść z zimna, a samochodów było coraz mniej. Po chwili zobaczyłam wyraźne światło dobiegające z prawej strony. Zaczęłam mruczeć pod nosem, prosząc od pomoc. Nieświadomie zamknęłam oczy...
<Oliwer?>
Jak coś, to ty przyjechałeś "Po chwili zobaczyłam wyraźne światło dobiegające z prawej strony." <--- to ty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz