czwartek, 2 kwietnia 2015

Od Emily do Oliwera (C.D)

Od razu gwałtownie się uśmiechnęłam, tak po prostu.
- Spoko, nie ma za co. - mój uśmiech nie znikał z twarzy. - Jeśli jesteśmy już tu oboje, może przejdziemy się? - zapytałam mając nadzieje, że się zgodzi.
Chłopak kiwnął głową. Pogonił swojego psa i ruszyliśmy krętą ścieżką przed siebie. Po chwili zaczęliśmy rozmawiać, nie wracaliśmy do wczorajszego dnia.

<Oli?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz