Rozmawialiśmy w sumie o wszystkim i o niczym, unikałem tematu przeszłości, bo nie chciałem o tym opowiadać.
- Co u ciebie? - spytała nagle, gdy skończyły nam się tematy.
- Pytasz co u mnie? Trochę się pozmieniało, swoje rozjebane życie, powoli układam w całość. - odpowiedziałem obojętnie. - A u ciebie?
Emily?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz