czwartek, 2 kwietnia 2015

Od Oliwera do Emily c.d

Gdy dotarłem do domu, przypomniało mi się, że dziewczyna nie oddała mi kurtki. Ale dobra, nie ważne. Wziąłem prysznic i od razu, poszedłem spać, dziś nie miałem ochoty już na nic, dosłownie. Następnego dnia, obudziłem się o ósmej. Leżałem jeszcze przez kilka minut, gapiąc się w sufit po czym wstałem. Wszedłem do łazienki, wziąłem zimny prysznic, umyłem zęby i ubrałem się. Nie chciało mi się jeść, zapiąłem Aleksa na smycz a jako że Flora jeszcze spała, postanowiłem jej nie budzić. Wyszliśmy z mieszkania, zamykając je na klucz i poszliśmy do parku.
- Twoja kurtka. - nagle usłyszałem, znajomy mi głos.
Odwróciłem się za siebie i wziąłem kurtkę od dziewczyny, jako że ta chciała iść, złapałem ją za nadgarstek i lekko przyciągnąłem w swoją stronę.
- Sorki za wczoraj, nie miałem nic złego na myśli. - powiedziałem.

Emily?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz