- Leci. - odpowiedziałam krótko.
Nastała cisza. Dość krępująca, zaczęłam się patrzeć przed siebie, aż nagle poczułam że mam mokrą rękę. Spojrzałam na nią i zobaczyłam, że pies Oliwera liżę mnie w dłoń. Zaczęłam cicho chichotać, a chłopak zaczął patrzeć co się dzieje.
<Oli?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz