sobota, 11 kwietnia 2015

Od Federico do Ashlynn c.d

Siedziałem w aucie i czekałem na Ashlynn, która wróciła po jakiś dziesięciu minutach. Ruszyliśmy w stronę miasta.
- Mam być zazdrosny, o tych nowych ludzi, jakich poznałaś? - spytałem muskając jej wargi.

Ashlynn?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz