- Ja pierdziele. - mruknąłem.
Wstałem, poprawiłem koszulkę po czym klęknąłem ka kolana i rękoma, oparłem się o podłogę ja pies.
- Hau, hau. - powiedziałem, wywołując u dziewczyny śmiech.
Wróciłem na swoje miejsce i ściągnąłem swoją bejsbolówkę, kładąc ją obok siebie. Dziewczyna rzuciła kośćmi i podała mi karteczkę. Ponownie, wybuchnąłem śmiechem.
- Już się boję. - mruknęła.
- Podejdź do nieznajomego i spytaj się, czy czy chce loda. - powiedziałem przez śmiech.
Taiga? XD Następne będzie normalne :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz