sobota, 4 kwietnia 2015

Od Taigi Cd. Maksa

- Nie mówisz poważnie? - wzięłam karteczkę i opadłam na kanapę - Jestem tu kilka dni co sobie sąsiedzi o mnie pomyślą - zrobiłam w jego kierunku smutną minkę
- Dalej dawaj - cały czas się śmiał
- Jesteś okrutny - mruknęłam i zarzuciłam na siebie bluzę. Oboje wyszliśmy na zewnątrz - Ha nikogo nie ma - powiedziałam zwycięsko
- Tam ktoś idzie z psem - pokazał na jakiegoś gościa, trochę starszego, westchnęłam i podeszłam do niego, najgorsze zadanie jakie można by było wylosować.
- Chce pan loda? - zapytałam prosto z mostu
- Słucham?! - zrobił wielkie oczy
- No loda, wie pan takiego ze sklepu
- Idź bo Cię psem poszczuje! - krzyknął na mnie
- Bałabym się, gdyby to był pitbull - rzuciłam i wróciłam do Maksa, który trzymał się płotu i zwijał się ze śmiechu, walnęłam go lekko w ramie, po czym wróciliśmy do gry - To było straszne - mruknęłam biorąc od niego kartkę
- Jak dla mnie bardzo zabawne - dalej się śmiał, jednak gdy dostałam karteczkę to ja wybuchnęłam śmiechem
- Aż takie zabawne?
- Mogę zacytować? - zapytałam tłumiąc śmiech, kiwnął jedynie głową - Bez koszulki i spodni, w samej bieliźnie stać pod domem i śpiewać opere - przeczytałam po czym wybuchnęłam śmiechem, leżąc na kanapie

( Maks? Coś za coś :D )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz