Szybko sturlałem się z łóżka, a na podłodze, ubrałem bokserki, po czym usiadłem.
- Też słyszeliśmy. - powiedziałem.
- Zapomniałem zapukać. - zaśmiał się. - Chociaż wydaje mi się że to nie koty, tylko ta sąsiadka, świrnięta z niej baba. - westchnął i wyszedł.
Odetchnąłem i ręką, przejechałem po twarzy. Po czym założyłem na siebie spodnie.
- Dzięki. - mruknąłem lekko się uśmiechając.
- Na ma sprawy. - zaśmiała się. - Gdzie idziesz?
- Chcesz coś do picia? - spytałem zakładając koszulkę.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz