poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Od Taigi c.d Maksa

Patrzalam z zaskoczeniem na wyczyny Maksa owszem wiedziałam że jest wysportowany, ale nie sądziłam że umie aż takie sztuczki, gdy weszła nastepna osoba podszedł do mnie. Nie ukrywam że widziałam spojrzenia dziewczyn jednak widziałam że idąc patrzy jedynie na mnie
- Powinnam być zazdrosna - powiedziałam gdy był już przy mnie - Tyle dziewczyn na Ciebie patrzyło i miało na Ciebie ochotę że aż trudno mi je zliczyć - chłopak jedynie się zasmial i wziął butelke wody
- Przy ostatnim myslalem że się zabije - powiedział siedząc na ziemi
- Przecież to było wiadome że Ci się uda - usmiechnelam się. Patrzyli jak reszta wykonuje ćwiczenia, rozmawiając i się śmiejąc
- To może któras z pań? - spojrzalam blagalnie na Maksa
- No idź - zasmial się, klepiac mnie lekko w tyłe.k, odwrocilam się w jego strone - Musiałem - powiedział uśmiechając się jedynie
- ja - powiedziałam podchodzac i zwiazujac włosy
- To może na początek coś łatwego - zaczął
- Już się rozgrzalam - powiedziałam
- Gwiazda - machnął na mnie ręką, zrobiłam ja bez problemów - źle ułożona noga, ręce mogłyby być lepiej, wygladalas jak kolorowa niewydarzona rozgwiazda
- Słucham?! - Warknelam na niego, jednak po chwili zamienilam złość w uśmiech idąc na drugi koniec sali. Stanelam z prostą głową tak jak to zazwyczaj robią na zawodach, odbijalam się od rąk robiąc raz salto za drugim razem podwójne i zakonczylam potrójnym ladujac idealnie na nogach - Proszę mnie nie obrażać, a tatuazy mam jeszcze więcej, ale niech się "pan" nie martwi nie są dla pana - z uśmiechem wróciłam do Maksa - miałeś racje zabawnie tutaj

(Maks?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz