Westchnąłem pod nosem.
- Nie mogę. Po pierwsze, jestem samochodem. A po drugie, o dziesiątej mam dyżur. - odpowiedziałem biorąc łyk soku.
- Gdzie pracujesz? - spytała po chwili.
- Jestem Ratownikiem Medycznym. - zakręciłem butelkę soku. - A ty? - lekko uniosłem lewy kącik ust.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz