piątek, 3 kwietnia 2015

Od Maksa do Taigi c.d

- Właściwie to nie liczę. - westchnąłem. - Miesiąc, może dwa. - wzruszyłem ramionami.
- Myślałam że dłużej. - powiedziała, biorąc łyk drinka.
- Wystarczająco, by się tu zaaklimatyzować. - odpowiedziałem. - A ty, poznałaś już kogoś, znasz jakieś miejsca? - spytałem.
- Nie szczególnie.
Chwilowo spuściłem wzrok, w myślach przeanalizowałem cały mój jutrzejszy dzień.
- Jak chcesz, mógł bym cię oprowadzić po mieście. - zaproponowałem po chwili ciszy. - O piętnastej kończę dyżur. - dodałem.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz