poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Od Maksa do Taigi c.d

- Oj no dobrze, niech ci będzie. - uśmiechnąłem się i schowałem jej kosmyk włosów za ucho.
Zrobiłem dzióbek, a dziewczyna się zaśmiała i pocałowała mnie.
- Chyba nasz kurczak jest gotowy. - stwierdziła wstając.
- Frytki też powinny być dobre. - również wstałem.
Wyciągnęliśmy kurczaka i frytki na talerze, po czym nakryliśmy do stołu. Gdy skończyliśmy, wszedł Alan.
- Ty zmywasz. - zaznaczyłem od razu kierując wzrok na Alana.
- Jasne, jasne. - wywrócił oczami.

Taiga?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz