Miałem dyżur, czekając na wezwanie, postanowiłem odwiedzić Taigę. Gdy wszedłem do sali, była przytomna. Podszedłem do łóżka, ta spojrzała na mnie, jak bym był zupełnie obcy.
- Mógł byś mi powiedzieć, czemu tu przychodzisz? Przecież ja cię wcale nie znam. - powiedziała mierząc mnie wzrokiem.
- Zanik pamięci. - odezwał się lekarz, który nagle pojawił się za mną.
Z lekko otwartą buzią, prawie niewidocznie, zacząłem cofać się do tyłu przy okazji wpadłem na pielęgniarkę, która niosła jakieś leki, w skutek tego wszystko się rozlało.
- Maks... - zaczął lecz wybiegłem z sali.
To nie możliwe, ona mnie nie pamięta? Ale...
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz