- No dobra...
- Koszulkę ściągnąć mogę, ale spodni nie. - powiedziałem krzyżując rękę.
- No ej, ja musiałam....
- Nie musiałaś się rozbierać! - przerwałem jej.
- No nie wstydź się. - uśmiechnęła się po czym wstała.
Odchyliłem do tyłu głowę, jęknąłem i również wstałem. Wyszliśmy przed dom, ściągnąłem koszulkę a później, niechętnie spodnie, zostając w samych bokserkach...
- - Było to pierwsze, co przyszło mi do głowy, z nagrań.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz