sobota, 4 kwietnia 2015

Od Maksa do Taigi c.d

- O boże. - jęknąłem, powodując u dziewczyny jeszcze większy śmiech. - Ej, ale ja nie znam żadnej opery... - lekko się skrzywiłem. - Mogę coś zarapować? - spytałem.
- No dobra...
- Koszulkę ściągnąć mogę, ale spodni nie. - powiedziałem krzyżując rękę.
- No ej, ja musiałam....
- Nie musiałaś się rozbierać! - przerwałem jej.
- No nie wstydź się. - uśmiechnęła się po czym wstała.
Odchyliłem do tyłu głowę, jęknąłem i również wstałem. Wyszliśmy przed dom, ściągnąłem koszulkę a później, niechętnie spodnie, zostając w samych bokserkach...


  - Było to pierwsze, co przyszło mi do głowy, z nagrań.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz