- Co ty zrobiłeś? - lekko się zdziwiła.
- Odwiozę cię. - stwierdziłem i pomogłem jej wstać.
Powoli, doszliśmy do garażu. Otworzyłem drzwi i bramę, specjalnym pilotem. Otworzyłem drzwi od auta przed Tai, po czym zamknąłem je za nią i zająłem miejsce kierowcy. Odpaliłem silnik i ruszyliśmy.
- To gdzie dokładnie? - spytałem.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz