- Zaraz ci coś znajdziemy. - uśmiechnąłem się.
Poszliśmy do sypialni, dałem Taidze ciuchy na przebranie, sam sobie też jakieś wziąłem. Po tym, usiedliśmy na łóżku.
- Nie masz dziś dyżuru? - spytała.
- Dziś nie, ale za to jutro o ósmej. - westchnąłem.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz