- Jezu, Taiga... - wywróciłem oczami.
Doszliśmy do samochodu i ruszyliśmy pod mój dom. Wniosłem dziewczynę do mieszkania i położyłem na łóżku. Gdy poszedłem po wodę, Taiga już spała. Uśmiechnąłem się pod nosem. Poszedłem wziąć prysznic. Okryłem ją kołdrą, po czym pocałowałem w policzek. Położyłem się obok i również zasnąłem.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz