- Lepiej się połóż, chcesz żeby cię z balkonu wypchnęła, jak tamta? - zaśmiał się gdy wyszła, kładąc na łóżko obok.
- No w sumie. - zrobiłem to samo. Po kilku minutach, wróciła Taiga. - Dziękuję. - uśmiechnąłem się. - Sam nie będę tu leżeć, przytul mnie. - powiedziałem robiąc smutną minkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz