Popatrzyłam na dziewczynę.
- Ta. Dzięki.
Usmiechnęlam się krzywo o schowałam bryloczek do kieszeni. Butelka wylądowała w koszu.
- Jak miło.
Powiedziała spokojnie, jakby poirytowana moim zachowaniem. Nigdy nikt mi nie pomagał, więc co zrobić należy, to nie wiem.
- To... pa.
Mruknęłam pod nosem i się odwróciłam. Nie umiem gadać z ludżmi, więc lepiej nie zaczynać, bo od razu ich od siebie odrzucę.
<Taigi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz