- Pomóc ci?
Usłyszałam, gdy byłam wpatrzona w trawę. Spojrzałam w miejsce tego głosu. To ta sama trochę niska dziewczyna. Przejechałam po niej wzrokiem. W dłoni trzymała butelkę wody.
- Jak chcesz. - powiedziałam obojętnie.
- A czego szukasz? - zapytała jakby zirytowana moja odpowiedzią.
- Breloczka z marihuaną.
Powiedziałam spokojnie i kucnęłam na trawie. Ten breloczek może i nie był mały, ale ta pizda nieźle się schowała.
<Taigi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz