Zwykle działałem na ludzi raczej odpychająco, przeszkadzało im to, że nie chodziłem wiecznie z bananem na ustach. A ona? No proszę, dostałem nawet buziaka...
- Dlaczego? - spytałem lekko zawiedziony i gwałtownie podniosłem głowę, gdy usłyszałem jej słowa.
Rose? Wybacz że krótko, następnym razem będzie dłuższe :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz