środa, 8 kwietnia 2015

Od Oliwera do Rose c.d

Szliśmy przed siebie, Aleks szedł kilka kroków przed nami. Po kilku minutach, dotarliśmy do parku i usiedliśmy na jednej z ławek. Co chwilę, udało nam się zamienić parę słów na jakiś temat, ale zaraz po tym nastawała cisza. Chciałem ją przerwać, bo bałem się, że dziewczyna będzie chciała iść do domu, a ja nie chciałem zostawać znów sam.
- Widziałaś gdzieś Aleksa? - spytałem rozglądając się w koło.
- Nie... - powiedziała po chwili. - Jak kocha, to wróci. - stwierdziła, a po jej słowach, pies, przyleciał do nas z patykiem w pysku.
- Nie, jak kocha, to nie zostawi. - lekko się uśmiechnąłem.

Rose? ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz