Zrobiło mi się głupio, widać było, że nawet ta krótka opowieść była dla chłopaka bolesna, dlatego nie chciałam dopytywać.
- Miło mi się z Tobą rozmawiało, jednak muszę już iść, mam jeszcze kilka spraw do załatwienia - powiedziałam - Ale jeśli chcesz możesz wpaść do mnie, mamy wspólne tematy, więc przy kawie możemy porozmawiać - dodałam z uśmiechem
- Właściwie to czemu nie, tylko nie bardzo wiem, jak do Ciebie dojść - powiedział uśmiechając się lekko, przez kilka minut tłumaczyłam mu drogę, na końcu wpisałam mu do telefonu swój numer, żeby w razie czego mógł zadzwonić
- Więc do zobaczenia - powiedziałam wstając i idąc w stronę domu
( Bartek?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz