Poprawilam mu włosy, które dosłownie stały na każdą możliwą strone
- Przez takie jak ona, reputacja kobiet spada. Niech się cieszy że wyszła za tą lafirynde sama bym jej strzeliła - powiedziałam obejmując go lekko
- To nie prawda że cały czas nas nie ma, ostatnio mieliśmy dużo pracy i są dyżury nocne ale to nie zdarza się aż tak często - westchnął
- Nie musisz mi się tłumaczyć, ja to rozumiem i nie mam zamiaru z tego powodu robić Ci awantur - powiedziałam z lekkim uśmiechem - a już na pewno nie sypiać z jakimś obcym kolesiem - na samą myśl przeszły mnie ciarki
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz